~ zmiana ~
* sobota, 1 sierpnia 2009 ~ 20:16:52 *



KRZYSIEK.MYLOG.PL

~*komentarze [1]*~

__________________________________________

~ ~
* niedziela, 29 marca 2009 ~ 12:21:22 *

tak bardzo czekałem na powrót myloga.
Nawet pamiętam. że w ankiecie na nowy adres glosowalem na myspot...

ale co z tego...

czekałem zbyt dłuo i chyba już nie mam chęci by wracać na te zgliszcza.

niewiem.

Przynajmniej znów moge obejrzać mój szablon, którym sie nie zdążylem wtedy nacieszyć i mam dostęp do archiwum.

~*komentarze [7]*~

__________________________________________

~ ~
* niedziela, 21 września 2008 ~ 00:56:55 *

Nieśmiało
tak
delikatnie
jak
ja

wracam ?

~*komentarze [2]*~

__________________________________________

~ :D ~
* poniedziałek, 9 czerwca 2008 ~ 15:43:33 *

żyje

~*komentarze [2]*~

__________________________________________

~ #12 ~
* poniedziałek, 18 lutego 2008 ~ 21:10:24 *

"Pewna pani Meluzyna pokochała pustoraka..."

Wspomnienia z Wrcoławia
piękne miejsce ;PP
a moze to po prostu piękni ludzie.
Moi ukochani aktorzy... najlepsi jakich znam :DD

~*komentarze [3]*~

__________________________________________

~ #11 ~
* poniedziałek, 11 lutego 2008 ~ 09:41:55 *

Pamiętam :)

Piekielnie nudzę sie w domu w pierwszy dzień ferii :D
ale ciesze się tym leniwym odpoczynkiem.
W sumie też może być boSSSko...

Zamykam się w pokoju,
szukam muzyki i znów nie ma nic prócz mnie
...i tańca ^^

Znikam.
Pamiętajcie ;)

~*komentarze [6]*~

__________________________________________

~ #10 ~
* środa, 2 stycznia 2008 ~ 20:21:26 *

Poprzednia notka była spowodowana prawdopodobnie totalnym znuuudzeniem. Kto czytał Wie, że było tam napisane, że życie jest wciąż takie same... nie zmienia się nic. Otóż zmienia się zmienia tylko czasami w pogoni za niezdrową rutyną nie potrafię tego dostrzec.
Zmieniają sie ludzie, poglądy, moje myśli. Życie wciąż robi krok na przód i najważniejsze to nie zatracić się w tym kimś się jest i co chce sie osiągnąć, lecz ciągle iść swoimi własnymi, wytyczonymi przez siebie ścieżkami. Iść za rękę z przyjaciółmi i bliskimi - bo tak najłatwiej.
I tego Wam życzę w nowym roku. Uda się

Kiedyś w moim życiu istniało coś takiego jak wielka, mylogowa społeczność (A jestem tu już 2 lata). Po powrocie do domu wchodziłem tutaj, odnajdywałem Wasze myśli, które były dla mnie niezwykle ważne. Przesiadywałem tu godzinami pisząc Wam komentarze i rozmawiając z Wami na gadu. I wiecie co sie stało? Zniknęliście. Zostawiliście mnie. Osoby, które były dla mnie ważne(, bo mam taką wadę/zaletę, że szybko przywiązuję sie do ludzi (Nawet do tych z Internetu)) przestały nagle dawać znaki swojego istnienia. A bywało, że miałem 40 komentarzy od osób znajomych, bo o każdej już coś wiedziałem. Tęsknie za Wami cholernie wiecie?

I chociażby to jest przykładem na to, ze życie się zmienia.
Przepraszam za poprzednią głupotę (notkę)
dość nie przemyślaną chociaż pozornie myślałem, że jest taka prawdziwa.

~*komentarze [13]*~

__________________________________________

~ #9 ~
* poniedziałek, 17 grudnia 2007 ~ 17:51:39 *

Nie zmienia się nic.
Brak głębszych przemyśleń
Brak miłości
Przyjaźń (;*)
Dotyk
Sen
Nie zmienia się nic.
A o niewzruszonym czasie przypominają
jedynie kartki wyrwane z kalendarza

~*komentarze [8]*~

__________________________________________

~ #8 ~
* niedziela, 25 listopada 2007 ~ 11:51:48 *

Siedząc na zimnej skale
rozmyślam nad życiem
Nad przepaścią - wśród obłoków
Wejść wyżej czy zostać?
A może skoczyć i zapomnieć?
Nie patrzeć w dół
na wszystkie wcześniejsze chwile.
Do góry iść
z wspomnieniami schowanymi
w tylnej kieszeni wytartych spodni.


~*komentarze [10]*~

__________________________________________

~ #7 ~
* sobota, 17 listopada 2007 ~ 12:01:11 *

Wspaniały był ten dzień (15.11) kiedy wszyscy składali Ci życzenia :))
W dodatku nie zauważyłem żadnego rodzaju nieszczerości co miało miejsce w latach...dawnych.

i wyspany dziś wstałem

i idę się uczyć - co też mnie dziś cieszy. Dziwny?
Owszem - przyzwyczajać się

~*komentarze [5]*~

__________________________________________

~ #6 ~
* poniedziałek, 12 listopada 2007 ~ 17:09:13 *

Bezsenność...

...Wyśpię się...

...Jak umrę.

(Nie zaglądam i nie będę - brak czasu)

~*komentarze [7]*~

__________________________________________

~ #5 ~
* piątek, 2 listopada 2007 ~ 14:09:06 *

(Instrukcja obsługi)

1) Gdy jesteś przy mnie nie przestawaj się uśmiechać - zresztą i tak nie pozwolę ci przestać.
2) Jeśli coś jest nie tak nie udawaj, że problem nie istnieje. Od ich rozwiązywania jest rozmowa.
3) Kiedy zapomnę o Twoich urodzinach; Nie napiszę chociaż obiecałem; Nie przyjdę chociaż byliśmy umówieni - Pamiętaj, że masz do czynienia z wielkim, roztrzepanym świrem. Nie mówię - nie gniewaj się, ale spróbuj zrozumieć.
4) Nie używaj słów - "Nawet sie nie waż", "Nie próbuj" itd. Działa to na mnie tak zachęcająco, że prawie pewne jest, ze to zrobię.
5) Jeśli czegoś ode mnie oczekujesz pokaż, że też możesz to dać: przyjaźń za przyjaźń, otwartość za otwartość, radość za radość.
6) Nie wahaj sie czy mi powiedzieć, że masz problem - zaufaj...
7) NIGDY nie patrz na mnie wątpliwie kiedy coś mówię. Jeśli coś mówię to jest to prawda. Jeśli to nie jest prawda to tak musi być i już.
8) Kocham być potrzebny, lubiany - Powtarzaj mi często co do mnie czujesz.
9a) Jeśli widzisz, że nie jestem sobą, chodzę wkurzony, smutny - Nie próbuj za wszelką cenę dowiedzieć się o co chodzi. Powiem Ci, jeśli będę potrzebował, żeby ktoś mnie wysłuchał.
9b) W takie chwile bez kija i kamizelki kuloodpornej nie podchodź! Gryzę...
10) To, że posiadam jako taką instrukcję obsługi nie oznacza, ze jestem przedmiotem. Szanuj mnie.

Miłego używania.

;)


~*komentarze [13]*~

__________________________________________

~ #4 ~
* sobota, 27 października 2007 ~ 17:15:21 *

Komputer

+

barwny epitet

=

zepsuty komputer

Będę.
Kiedyś.

~*komentarze [8]*~

__________________________________________

~ #3 ~
* niedziela, 14 października 2007 ~ 19:37:50 *

W ludziach widzimy to co chcemy zobaczyć.
Często kierujemy się tym co już wiemy zamiast sami odkrywać.
Nie jest tak, że zapomnieliśmy jak się poznaję. To raczej wrodzona umiejętność ułatwiania sobie życia. Znamy się o wiele mniej niż poprzednie pokolenia, lecz to nie znaczy, że nie potrafimy sie do siebie przywiązywać. Gdy nam kogoś brakuje szukamy jego obecności, bo kiedy tylko otworzyliśmy mu drzwi do naszego życia stał się częścią nas.
Czasami czujemy jak bardzo nam kogoś brakuje dopiero wtedy, gdy nie ma go w pobliżu ( Dlatego będę zasuwać do szpitala na Sporną :P )

Jeśli naprawdę chcesz mnie poznać (U.) zapukaj do mych drzwi - umiejętnie

"Ciebie fajnie jest poznawać" - Marlenko wspaniała normalnie kocham Cię za to Słońce ;**... i za rycerskość też :P

~*komentarze [9]*~

__________________________________________

~ #2 ~
* czwartek, 4 października 2007 ~ 21:31:52 *

Świat wysysa ze mnie czas.
Na jego miejsce daję śmiech i energię - dobrą...
Rozpieszczany przez życie wciąż przeczuwam klęskę. Z każdej strony szukam podstępu - przyczajonego kopniaka, który czeka by mnie przybić. Taki jestem. Jestem też taki, że zwyczajnie się skopać nie dam...

Więc kopniaczku sorry, lecz : "mógłbyś?" (lol2)

Tyle tylko
Tylko tyle, że następnym razem będzie sensowniej.

Skrajnie pozytywny (choć krążą plotki, że skrajności są złe): Sikor
Kto zna i przebywa wie czym się ta skrajność przejawia. Za wieczną głupawkę przepraszam. EJ NO TAKI JESTEM HELOŁ!



~*komentarze [17]*~

__________________________________________